29 marca 2010

Bigos nieco bardziej miejski

Nieustannie rosnąca popularność Bigosu sprawiła, że Rada Sołecka podjęła w ubiegłym tygodniu decyzję o nadaniu praw miejskich swojej wirtualnej miejscowości w Second Life. Dziś uchwała weszła w życie, a tym samym Bigos zyskał nie tylko większy rynek, ale także nowe przestrzenie pod inwestycje i (nie ma co ukrywać) prawdziwe miejskie szalety.

Od dnia dzisiejszego, najważniejsze funkcje administracyjne w mieście pełni Prezydent (wcześniej Sołtys), a dotychczasowa Rada Sołecka już wkrótce rozpocznie obrady w ratuszu jako Rada Miejska.

Do dyspozycji mieszkańców oddano natomiast kilkanaście lokali do wynajęcia (pod działalność biznesową) oraz dodatkowy dom mieszkalny. Na rynku oprócz ratusza, który jest teraz najważniejszym obiektem w mieście, znajduje się teraz między innymi remiza strażacka z prawdziwego zdarzenia oraz komisariat policji.

27 marca 2010

Projekty polskich rezydentów znowu razem

Właściciele polskich sklepów i klubów postanowili ułatwić polskim rezydentom dostęp do rodzimych projektów, przenosząc swoje działalności na jeden region. Kalejdoskop Cafe, *diavolicious* czy Nomen Nescio to tylko niektóre znane polskie marki w Second Life, które na stałe osiadły na nowej wyspie PlayVille.

Kluby i sklepy z polskimi wyrobami to nie jedyne atrakcje jakie czekają na wyspie. Przechadzając się pomiędzy bujnymi łąkami trafimy na salon gier, domki do wynajęcia, a także prywatne posesje mniej lub bardziej znanych polskich rezydentów.

Pomimo tego, że polskie lokale działają na wyspie od połowy marca, wierni rezydenci licznie odwiedzają wyspę która rzadko kiedy świeci pustkami.
"Na parceli KCafe i *diavolicious* traffic całkiem niezły, bo w dni bez imprez ok. 9000, a w dni z imprezami ponad 15000. Polecam wizytę!" - zachęca do odwiedzin Chatonne Snowpaw.

22 marca 2010

Akademia na mainlandzie

Z ogromnego okna auli Akadami Electronica nie zobaczymy już ani krakowskiego rynku, ani kwiecistych łąk Polish Areny. Odkąd najważniejsze miejsce e-lerningu w polskim Second Life zostało grzecznie wyproszone z projektu Polish Community, wykłady słynnego polskiego profesora Sideya Myoo i jego gości, będą odbywać się w zupełnie innym miejscu.

Średniej wielkości działka, zdolna pomieścić niewiele ponad konstrukcję budynku Akademii, pośród wielu podobnie dziwacznych budowli - tak w skrócie można opisać nowe miejsce i okolice Akademi, która osiadła (być może już na stałe) na lindenowskim mainlandzie. Nowa lokalizacja może nie jest już tak prestiżowa jak dawniej, ale przecież i tak nie ma to większego znaczenia. Formuła działania akademii nie zmieniła się.