Kluby i sklepy z polskimi wyrobami to nie jedyne atrakcje jakie czekają na wyspie. Przechadzając się pomiędzy bujnymi łąkami trafimy na salon gier, domki do wynajęcia, a także prywatne posesje mniej lub bardziej znanych polskich rezydentów.Pomimo tego, że polskie lokale działają na wyspie od połowy marca, wierni rezydenci licznie odwiedzają wyspę która rzadko kiedy świeci pustkami.
"Na parceli KCafe i *diavolicious* traffic całkiem niezły, bo w dni bez imprez ok. 9000, a w dni z imprezami ponad 15000. Polecam wizytę!" - zachęca do odwiedzin Chatonne Snowpaw.