Zniszczony pomnik Adama Mickiewicza w Krakowie. To już się kiedyś wydarzyło. W czasie wojny, za okupacji niemieckiej. W wirtualnym świecie Second Life historia zatoczyła koła - z jednym małym szczegółem. Zniszczenia dokonał tym razem nie kto inny, jak rodak tego wybitnego poety. Równie pewne jest też to, że najprawdopodobniej zrobił to dla zwykłego szpanu i zabawy.Sukiennice, ikona Krakowa zarówno tego realnego jak i wirtualnego. Ten budynek podobnie jak w przypadku pomnika A. Mickiewicza, także najwyraźniej komuś bardzo przeszkadza. Realnego odpowiednika zaciekle broni urząd miasta, konserwatorzy budynków i ustawa o ochronie zabytków. Ten drugi, wirtualny nie ma takiego szczęścia i podobnie jak ratusz wirtualnego Wrocławia, dziś leży w gruzach.
Pomnik Aleksandra Fredry. Realnie od ponad 50 lat stoi na wrocławskim rynku i nikomu nawet na myśl nie przyjdzie, że mogłoby być inaczej. Second Life rządzi się jednak innymi prawami. Nie wystarczy przestawić - trzeba unieść wysoko i tak zostawić, przecież za 20 minut i tak już nie będzie ani Fredry, ani Mickiewicza ani nawet tych Sukiennic.Reasumując, jednego dnia polski rezydent tworzy i wspólnie z innymi pielęgnuje wirtualny skrawek Polski, a następnego wszystko niszczy, udostępniając uprawnienia osobom z projektem niepowiązanym, aby wspólnie dokonali dzieła zniszczenia.
Winowajcom zalecamy podróż do Krakowa, Wrocławia i Poznania. Być może i tam coś zniszczą, zdewastują (ze wszystkimi tego czynu konsekwencjami). A może wręcz przeciwnie, pożałuje tych okropieństw których dopuścił się w tym mało ważnym wirtualnym świecie i wyrazi skruchę?